Widziałem wygnanego Boga

 

Widziałem wygnanego Boga

Pytał się o was

Jak tam wasza

Pozbawiona esencji

Egzystencja

Czy da się jakoś udawać

Że jest w porządku

Stojąc w obliczu nieuchronnej śmierci

I to nie tylko własnej

Ale wszystkiego

?

Nie był złośliwy

Pewnie to dodaję

Od siebie

***

Widziałem wygnanego Boga

Pytał o was

Czy wyrazicie zgodę

Na powrót samych siebie

Do siebie

Jak długo jeszcze

I czy bijecie

Jakieś rekordy obłędu

Błądzenia po ciemku

Wytrzymałości w cierpieniu

?

Nie był złośliwy

Pewnie to dodaję

Od siebie

***

Widziałem wygnanego Boga

Pytał się o was

Mówił że to sprytne

Schować się przed istnieniem

Przed samym sobą

W niebycie

Był pewien podziwu

Dla pomysłowości

Swoich dzieci

I

Nie był złośliwy

Pewnie to dodaję

Od siebie

***

Odpowiedziałem w końcu

Nic nie ukrywając

Przed nim

Bo się nie da

***

Człowiek pozbawiony

Prawdziwego Ja

Utopiony we łzach

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s