w szarej poświacie

 

w szarej poświacie zachód słońca złoty
wszystko wokoło deszczem obniesione
i tylko kwiaty ujawniajå w mroku
kolor na drzewach wiosnå obudzonych
nie wiem czy mam się cieszyć czy też mam już dosyć
odwiecznego cyklu umierania i powrotów
zima trwa zbyt długo i byłoby roztropnie
zapytać ile zim przežyłeś zamiast ile wiosen
ile mrocznych jesieni ile śmierci ile porodów
kto to wymyślił czy miłosierny stwórca
skazałby swoje stworzenie na kręcenie się w kółko?
(narzekam bo mam potrzebę ale zwracam uwagę
że samo narzekanie jest obwarowane restrykcjami)
jeśli wejdziesz w żale i się w nich pogråżysz
wykreujesz jeszcze gorszå mękę prywatnå swojå
bo to jest piekło ale nasze wspólne piekło
wojny starość śmierć nędza choroby
wyglåda na to że umysł to tworzy
wyglåda na to że umysł jest szalony
wyglåda na to że bóg zasnåł
a człowiek wyglåda całkiem nieprzytomny