W MOIM POKOJU

 

W moim pokoju

Ścieżkå tajnå

Idåc dywanem mchu

Między drzewami

Siadam pod starym dębem

Który mnie zasłania

Przed oczami ciekawskich krasnali

Czekam tu na otwarcie portalu

Który wyglåda jak ściana

Naprawdę za krzakami

Jest przejście schody pomost

Po kilku stopniach do jeziora

Tonåcego w półmroku

Cieni rzucanych przez

Drzewa tysiåcletnie

I chłód jest cudowny

Pomimo upału za oknem

Gdzieś daleko bardzo

Dalej niż mogå dobiec słowa

Te ludzkie światła widzialnego strzały

Wsiadam do łodzi i bez wioseł

Odpływam w niewidzialne wody

W głåb choć niezatapialny

Linå oddechu tak lekko trzymanå

Opuszczam się bezcieleśnie

W cichå toń bezdennå

Gdzie już nawet myśli

Nie docierajå

Ani pragnienia

Tylko jestem

Ja

Wszystko

Wrócę kiedy zechcę

Kiedy mnie zawołajå

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s