W głębi duszy jestem Talibem

 

W głębi duszy jestem Talibem

I lepiej mnie nie wkurzać

Bo nie przebieram w środkach  wybuchowych

Jeżdżę kradzionym czarnym mercedesem

Na fałszywych londyńskich numerach

A mój harem jest dobrze strzeżony

W głębi duszy jestem Talibem

Zresocjalizowanym w Klewkach

Polskim Guantanamo

Nauczyłem się tam jak udawać

Poprawnego politycznie Europejczyka

Tolerancyjnego dla seksualnych i rasowych mniejszości

A nawet feministę

W głębi duszy jestem jednak Talibem

Lubię ciågnåć kobiety za włosy do łóżka

Wysyłam rakiety skierowane w Izrael i USA

I najbardziej szanuję Faszystów i Skinhedów

To przynajmniej jacyś godni przeciwnicy

Dobrze wiem co jest grane

Co jest czarne co białe

Tutaj Bogiem stał się pieniådz

Tutaj rzådzå skurwysyny w białych rękawiczkach

Aligatory przebrane za misie koala

Wstrzykujå dzieciom mikroczipy

A potajemnie czczå Szatana

Tutaj wszystko jest zakamuflowane i fałszywe

Postanowiłem się ujawnić że jestem Talibem

Tęsknię za jednoznacznå sytuacjå

Żeby uczynki ciemności zostały rozpoznane