Twarzą w twarz

 

Twarzą w twarz
Siedzimy razem
Ja i mój Anioł
W zazen

Jest łysy
Ma półprzymknięte oczy
Skrzydła na cały pokój
Usta złote

I nie chce
Żebym pisał o nim
‚Forma jest Pustkā’
Ale piszę co tam

Nieprawda zresztā
Jest mu Wszystko Jedno
Źle zrozumiałem
Teraz tylko oddech

Jest mi tak trudno
Dogadać się z ludźmi
Ale ten gość
Mnie rozumie

Twarzā w twarz
Siedzimy razem
Z samym sobā
W zazen

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.