To co najpiękniejsze

 

To co najpiękniejsze

Przed czym umysł cichnie

Czas się ztrzymuje

A przestrzeń otwiera

Dusza rozpościera skrzydła i wzlatuje

Do innego nieba

***

Siedmiu moich braci jasnych Aniołów

I ja jeden czarny

Ze skrzydłami kruka

I nie umiem mówić w ich języku

Więc kazali mi pisać (i piszę)

***

To co najpiękniejsze

Zamieszkało wszędzie

Każdemu oddając siebie

Każdy dostał całość

Ale nie wszyscy chcieli je pokazać

***

Siedmiu moich jasnych braci Aniołów

I tylko ja jeden czarny

Ze skrzydłami kruka

Nie nadążałem latając za nimi

Więc kazali mi zostać i pisać

***

To co najpiękniejsze

W blasku swojej pełni

Tu na ziemi podzielone

Każdy chciał mieć więcej

Choć każdy miał całość

***

Siedmiu moich braci jasnych Aniołów

I ja ósmy czarny

Z kruczymi skrzydłami i dziobem

Nie pasowałem do nich

Zstąpiłem więc na ziemię i zostałem

***

To co najpiękniejsze

Będąc w innym niebie

Oczywistą istotą wszystkiego

Tu przestało być widziane

Inaczej niż jako przedmiot pożądania

***

Siedmiu moich braci jasnych Aniołów

I ja jeden czarny

Z kruczymi skrzydłami i dziobem

Jesteśmy teraz rozdzieleni

Ale piosenki mi przynoszą