Tchnę szaleństwem

 

Tchnę szaleństwem i jestem szalony

Krzyk dziki mojej duszy nad światem się unosi

W trzecim wymiarze się zachowuję już spokojnie

Szczególnie wobec dzieci i kobiet

Za to pod podszewką zdarzeń

Pruję flaki wymiarom

Przenicowuję światy

I znają mnie tam wszędzie

Pod imieniem Rebelia

I obserwują mnie przez lornetki jak w operze

A na Syriuszu powstał nawet fan klub

Takiego to mamy towarzysza

Wcielonego dobrowolnie na Ziemi

Da sobie rade a może sobie nie da- obstawiamy

Wiem o tym że tak jest z nas każdym

Czy byłoby dla ciebie to megalomanią?

A jeśli nawet to co z tego?

Będą się śmiały z ciebie chórem Gwiazdy Zaranne?

Czy też wyśmieją cię sąsiedzi?

Jesteśmy inni znaczy tacy sami

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s