Tak stoję patrzāc w otchłań

 

Tak stoję patrzāc w otchłań

Która wokoło jest i we mnie

Z uroczystā powagā wymalowanā na twarzy

Ze smutkiem w oczach głębokim i pięknym

Widzę totalnā niewinność istnienia

Widzę zbrodnie ciemności

Polegajāce na tym że jej nie ma

Zbrodnia ciemności polega tylko na braku istnienia

To otchłań w którā patrzę

A jednak taniec przeciwieństw

Jest taki piękny

Tak światło patrzy w ciemność

Jednym i drugim jestem

Wzrok ma ograniczonā prędkość

Przebywam też poza tym wszystkim