Świst miecza potem moja głowa spada

 

Świst miecza potem moja głowa spada

Najpierw po schodach i dalej ulicå

Sika z tętnicy szyjnej krew

Okrågłe wirujåce fontanny

Płynå łzy z martwych oczu nie wiadomo po co

Krzyk w ustach bez sił w płucach bo płuc nie ma

Następnie głowa traci rozum

Weszła w strategię bo trauma jå przerosła

I wyłåczajåc zmysły wygenerowała

Dalszy ciág swojej egzystencji

Wyśniony jakby nie było egzekucji

I tak aż po dziś dzień

Siedzå głowy w szklanych słojach

Snujå wizje wspólne a czasem osobno

I nie napisał tego Edgar Allan Poe

Śnimy to razem a może śnisz to sama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s