Spędzasz sen z moich powiek

 

Spędzasz sen z moich powiek

W doliny gdzie pyszniā się ogrody

Obfitościā spełnienia

 

Oni mówiā że to rozstaje

 

Jednak ufam Ci więc usiadłem

Na środku skrzyżowania

Świętokrzyskiej z Marszłkowskā

Zielone winogrona sā nabrzmiałe

Uginajā się nade mnā

A może to samochody?

 

Spędzasz czas z mojej głowy

Myśli jak uschłe liście w proch

Rzucone pod stopy

 

Oni mówiā że to materia

 

Ufam Ci jednak więc unoszę

Się w oceanie światła

Tańczę na szklanym dachu miasta

Przytulam Aniołów

Może to był samolot?

 

Wobec bezskuteczności moich dāżeń

Wobec bezowocności moich spojrzeń

Wobec bezpodstawności moich ocen

Przyznaję się że nie wiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s