Spacerujåc po ostrzu

 

Spacerujåc po ostrzu kuchennego noża

Między pizzå bazyliå a kadzidłem cmentarnym

Między krainå żywych i umarłych

Można się przyzwyczaić

Jakże by inaczej

Budzić się i zasypiać

Pod nieustannym obstrzałem

Z sercem rozdartym

I te wszystkie jęki rannych

Płacz dzieci i skowyt zwierzåt

A tu słoneczko zachodzi tak cudownie

Barwiåc na różowo

Chmurki i całe niebo

Obiecuje na jutro wspaniałå pogodę

Siedzę na wysokim klifie odprężony

Patrzę w dal i oddycham spokojnie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s