Słowa na wiatr

 

Rzucamy słowa na wiatr

Porozumienie pomiędzy Bogami

Nie ma się czego złapać

Kiedy niczego się nie pragnie

I się przed niczym nie ucieka

To jest na planie duszy rozmowa

W przestrzeni pomiędzy słowami

Wsłuchujemy się w siebie

Jest tyle swobody i uwagi

Wszystko jest świeże i nowe

Każda myśl jest olśnieniem

Teoretycznie słowa nie są potrzebne

Tak jak herbacie filiżanki

Można pić prosto z czajnika

Tak samo jak nie mając ciała

Samą ideą wody zaspokoić pragnienie

Ale że mamy ciała ale że są słowa

W ciszy rozsnute jak kropelki rosy

Na pajęczynie nic nie przeszkadzają

Jeszcze ją zdobią

Fascynujące jest spotkanie

Samego siebie pod postacią

Drugiego człowieka w materii