Tańczę razem z Sziwå

Tańczę razem z Sziwå

Razem z Sziwą rzygamy

Wypluwamy wszechświaty

Niezupełnie strawione

Po ostatniej  pralaji

Kiedy Bóg się zapomniał

Pustka się zapomniała

Tak powstała materia

Chociaż w pustce nic nie ma

Materia składa się z odrobinek zapomnienia

To niewielkie okruchy

Bo wewnątrz atomu

Są ogromne przestrzenie

Wypluwaliśmy wobec tego

Tańcząc i rzygając z Sziwą

Stosunkowo niedużo

To dlatego złudzenia

Które jawią się ludźmi

Tak lubią się zapomnieć i upić

Z tęsknoty naśladują boską pustkę

Mam w końcu tego dosyć

Po terapii uzależnień

Kreowania wszechświatów

Tańczę już tylko ciszę

No…

Wiersz popełniam czasem

Razem z Sziwą tańczymy

I znikamy razem

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s