Przechodząc zrywam kwiat

 

Przechodząc zrywam kwiat

I się wznosimy razem

Do gwiazd

A potem opadamy

Na dno oceanów

Jak tu jest ciemno

I ciśnienie jest ogromne

Trzymając w ręku kwiat

Który świeci jak flara

Odkrywam na dnie oceanów

Zapomniany cmentarz

Niespełnionych marzeń

Razem to z kwiatem odkrywamy

Cmentarz ogromny jest

Niektóre groby są naprawdę okazałe

I nagle jakiś głębinowy potwór

Wyrwał mi kwiat i zjadł

Byłby rozpuścił w się ciemnościach

Lecz kwiat oświetlił go od środka

Chwyciłem  z grobu niespełnionych marzeń dzidę

Pewnie jakiegoś chłopca który chciał zostać indijaninem

Rzuciłem chwilę potem

Stwór głębinowy podświetlony

Bryzgał czarną posoką

Powoli w górę się unosząc

Wiadomo przykro lecz musiałem

Odzyskać kwiat magiczny bo inaczej

Zostałbym tutaj już na zawsze

Wśród grobów niespełnionych marzeń

Na dnie oceanów

A tak znów kwiat w dłoni ściskając

Unosiliśmy się powoli

Mając na względzie dekompresji prawa

Ale zbyt długo by to trwało

Kwiat mrugnął do mnie blaskiem

Był wdzięczny za uratowanie

Spędziłby życie magicznego kwiata

W brzuchu głębinowego stwora

Na dnie oceanów

Więc gotów był teraz

Spełnić moje życzenie

Żeśmy się stamtąd

po prostu wyteleportowali

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s