Podnoszę kamień

 

Podnoszę kamień a ciebie tam nie ma

Patrzę przez okno i choć widzę piękno

Nie wiem gdzie jesteś

Szukam ostatecznej informacji

Po której nie będę pragnåł żadnej innej

Szukam ostatecznej informacji

Po której nie zasnę już nigdy

Pytam się ludzi

Podnoszę z ziemi zapisane skrawki

Przyglådam się uważnie liściom

Ksiåg już nie czytam

Chodzę jak obłåkany

Patrzę w twoje oczy

Patrzę w oczy dziecka

Nic nie wiem

Reklamy