Nocą we mgle na bagnach

 

Nocą we mgle na bagnach

Pośród zgaszonych jesiennych kolorów

Co to za miejsce na krawędzi światów?

Co to tak świeci i jak się tutaj znalazł

Płonący Kwiat Transcendentalnej Miłości?

Usunięty ze świątyń bo zajmował miejsce

Świętym obrazom i posągom świętych

Jako obiekt kultu był zbyt abstrakcyjny

A wierni pod jego wpływem mówili że wszystko wolno

Usunięty z hipermarketów po ostatecznych wyprzedażach

(musiał zwolnić półki różowym majteczkom)

Zresztą nie bardzo spełniał warunki bycia towarem

Sam będąc niewidzialny sprzedawany za darmo

Pozostawała tylko etykieta:

Miłość Transcendentalna- Kwiat

I to przedziwne światło

Nikt potem już tego nie zauważał

W końcu usunięty także z ludzkich domów

Nie pozwalał nawet na porządną awanturę małżonkom

Teraz we mgle na bagnach pośród zgaszonych jesiennych kolorów

Niektórzy wędrowcy jeszcze pamiętają o nim

Opowiadają że go niebezpiecznie znaleźć

A co dopiero zerwać go bo wtedy

Z bagna wystrzela straszna ręka

Chwyta za nadgarstek albo za nogę

I wciąga nieszczęśnika

Nikt się nie uratował

Ci którym się udało

Stali się niewidzialni chociaż

Kiedy chcą się pojawiają

I przemieszczają się z prędkością myśli strasząc dzieci

Bo sami świecą tak przerażającym światłem

Że się nie da patrzeć

No ale większość z tego co mówią wędrowcy to brednie

Dzieci co prawda mogłyby coś powiedzieć

Ale zapominają kiedy nauczą się mówić

Tak samo dorośli

Ci którzy wiedzą nie mówią

Mówią ci co nie wiedzą

Nie wiem gdzie zaliczyć poetów

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s