Niedorozwinięta Księżniczka opiekuje się Niedorozwiniętym Braciszkiem

 

Zawsze uciekał z domu

Szedł wtedy na plażę

Potrafił tam pozostawać naprawdę długo

Uciekał bo był wkurzony na matkę

Matka była nadopiekuńcza

Wiedział że go kocha

Ale nie dawała mu uwagi

Nigdy nie chciała go wysłuchać

I na dodatek się spóźniła

Często płakał bo wyobrażał sobie

Najgorsze rzeczy kiedy czekał na nią

A  miał jej zawsze

Tyle ważnych rzeczy do opowiedzenia

Ta zamiast go wysłuchać

Poprawiała mu kołnierzyk

Pociągając go przy tym niechcąco

I boleśnie za włosy

Mówiła coś zupełnie niezwiązanego z tematem

Który chciał poruszyć

Na przykład żeby wyrzucił śmieci

Dlatego nigdy nie chciał ich wyrzucać

Był dla niej złośliwy

A ona nie wiedziała dlaczego

Żeby uzyskać jej uwagę

Nauczył się intuicyjnie

Odczytywać jej niewypowiedziane życzenia

I kiedy był już starszy

Potrafił dzięki temu

Odczytywać i spełniać

Niewypowiedziane życzenia kobiet

Które go za to kochały

Ale i tak nie potrafił zyskać uwagi matki

Dopiero kiedy chłopczyk

Stał się już młodzieńcem który palił marihuanę

Będąc pod wpływem tej substancji

Co w tym wypadku okazało się błogosławieństwem

Został wysłuchany przez swoją matkę

I ona sama otwarła się przed nim

Opowiadając mu o swoim

Pełnym bólu dzieciństwie

Zobaczył że ten ból nosiła w sobie

Mógł ją wreszcie zrozumieć

Nastąpiło więc w końcu

Coś w rodzaju spełnienia

W sumie w ostatniej chwili

Niedługo potem matka umarła

A teraz w wieku lat siedmiu

Uciekł na plażę i wpatruje się w morze

I nie dba o to że się o niego niepokoją

I że go szukają

Ukryty za starą rybacką łodzią

Patrzy się w morze które mu opowiadało

Niewypowiedziane historie

I tak go po raz pierwszy zobaczyła

Niedorozwinięta Księżniczka

Nie wiedząc sama po co tutaj przyszła

Być może po to właśnie by go spotkać

Ona miała wtedy ze dwanaście wiosen

On siedział na piasku zapatrzony w morze

Wiatr targał jego długie jasne włosy

Księżniczka ubrana cała na czarno

W skórzanej kurtce miniówie i glanach

Podeszła do niego wyzywającym krokiem

I zapytała czy masz fajkę świrze?

Księżniczka była niedorozwinięta

I nie zdawała sobie sprawy

Że to zupełnie niestosowne i bez sensu

Zwracać się tak siedmiolatka

Chłopczyk odwrócił do niej głowę

Patrząc do góry na nią i pod słońce

A w jego oczach było coś takiego

Taka tęsknota smutek bezbrzeżnych dali

Że Niedorozwinięta Księżniczka

Która psychiczne była bardzo mocna

Nigdy przenigdy nie pękała

Ledwo to spojrzenie zniosła

Teraz jej oczy się zaszkliły

W końcu musiała odwrócić głowę

Żeby nic nie dać po sobie poznać

Wzięła powolny głęboki oddech

Mruknęła raczej już do siebie

O żesz ty kurwa

I siadła obok opierając się o niego

Poczuł jej miły zapach ekskluzywnych perfum

W końcu Księżniczka to księżniczka

I chociaż chłopczyk był w nastroju

Że mu jest wszystko jedno

Poczuł przyjemność

A najbardziej jak się oparła o niego

I spojrzał na nią po raz drugi

Już tak serdeczniej

Ona do dzisiaj chyba nie wie dlaczego

Odezwała się co tam braciszku?

Potem dodała już dla równowagi

Z właściwym sobie aroganckim wdziękiem

Kurwa jebana w dupę mać!

I zapaliła papierosa

Tak się zaczęło no a potem

Często siedzieli na plaży

Paląc na spółkę papierosa

Chłopczyk zakaszlał się tylko na początku

Oparci o siebie patrząc w morze

Byli jak dwa kaloryfery w zimie pozbawione wody

Przytulające się żeby się ogrzać

I byli jedno dla drugiego bardzo ważni

Nie mogli w sobie jednak odnaleźć oparcia

Które odnaleźć można tylko w sobie samym

Mogli się za to opierać o siebie plecami

I to już było dla nich bardzo dużo

Potem Księżniczka przynosiła dragi

Siedzieli razem wąchając butapren

Albo tabletki zażywali typu valium

W ilości jednego opakowania na głowę

Czasami pili wino albo piwo

Chłopczyk żuł potem miętowe gumy

I w domu się jakoś nie zorientowali

Morze im cały czas opowiadało

Niewypowiedziane historie

Dopiero później kiedy chłopczyk był większy

On miał już wtedy lat z jedenaście

Bo spotykali się latami

Przeżyli razem pierwsze doświadczenie

Ona zrobiła mu to ręką

On ją dotykał w czułe mokre miejsce

I pocałował w szyję

To było naprawdę super

Nic potem nie mówili patrząc w morze

Czasem zdarzało im się coś takiego

I nawet więcej

Aż on wyjechał do innego miasta

A ją zamknęli w psychiatrycznym szpitalu

Na przymusową odwykową terapię

Teraz spotkali się po latach

Siedzą w modnej kawiarni

Księżniczka z nogami na stole

Aż dziw że nikt jej nic nie powie

Obok jej glanów wypasiony iphone

A na tapecie wyświetlony piękny jednorożec

Ona wygląda nadal na nieletnią jest przepiękna

Wokół roztacza się zapach ekskluzywnych perfum

Jakby się czas dla niej zatrzymał

Patrzą na siebie jak wtedy na plaży

A chłopczyk wyrósł i stał się mężczyzną

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy