Nie dla mnie Londyn / 17.o2.2o19 n.d.

 

Nie dla mnie Londyn

Cyrk Piccadilly City Soho

Underground gdzie tulele z gubej rury

pompują zaaferowane tłumy

Nie dla mnie morze twarzy w które

empatia mnie zatapia i nie mogę

przestać ich nawet potem widzieć

Nie dla mnie hałas blask neonów

uliczne korki pęd i zaduch

W British Museum wspaniałości różne

z pół świata zrabowane

możesz obejrzeć za darmo

Lord Jakiś Tam w dziewiętnastym wieku

zrobił z okrągłych egipskich pieczęci

sprzed lat czterech tysięcy

naszyjnik kolczyki i bransoletkę

na prezent ślubny

są w gablocie

Władcy świata łaskawi

dla swoich poddanych

jest chleb i wino i igrzyska

oraz kokaina

od której ryby wariują w Tamizie

czytałem że sto siedemdziesiąt tysięcy

londyńczyków jej używa

Aż dziwne że nie wszyscy pomyślałem

Ale to nie dla mnie

i mam nadzieję

że nie prędko tam wrócę

jestem teraz na wsi

tutaj jest spokój

poduszka do medytacji

na wielki świat mam wyjebane z armaty

a nawet już nie muszę

o tym myśleć