Na mapie mego ciała jeszcze jedna blizna

 

Na mapie mego ciała jeszcze jedna blizna

Wszyscy szukajå skarbu który tutaj spoczywa

Świadczå o nim oczu szlachetne kamienie

Cierpienie i przemijanie to koncepcje umysłu

Nie zostało zauważone to co widzialne i oczywiste

To co niewidzialne stworzyło wobec widzialnego rozdźwięk

Umysł podåżył tym tropem gubiåc ciało po drodze

Stawia to pod znakiem zapytania całå dotychczasowå duchowość

Często najlepiej  jest się jej uczyć od żab i kotów

Wspólne powietrze którym oddychamy

U z m y s ł a w i a  zasadę jedności

I dlatego dwa ciała to jeszcze lepiej

Jeśli umysł zakwestionował sam siebie ciało pisze wiersze

Jedna blizna więcej jest tu podkreśleniem

 

Reklamy