Kiedyś myślałem szczęśliwa rodzina / 27o92o19 nd.

 

Kiedyś myślałem szczęśliwa rodzina to przede wszystkim dostatek,

mieszkają w eleganckim domu, chodzą modnie ubrani, mają wspaniałe samochody

dwa razy w roku jeżdżą na wakacje w jakieś fascynujące miejsca,

a dzieci mają wykupione studia na prestiżowych uczelniach

z pietnastoletnim wyprzedzeniem..

Teraz rozumiem to co najważniejsze, to co się liczy naprawdę:

żeby jak najmniej byli zaburzeni, szczególnie mama i tata

Ciągną się wielopokoleniowe traumy po linii kobiet mężczyzn, albo naraz.

Większość jest skrzętnie poukrywana, bardziej wygląda to na film kryminalny

a nie jak kino familijne

Nic nie jest takie na jakie wygląda. Nie jest też inne.