jeszcze się ciągle wybrzmiewają echa

 

jeszcze się ciągle odbijają echa

przeszłości

od ścian

czasoprzestrzennego tunelu

trudno rozróżnić

co było

a co będzie

najtrudniej zauważyć

to co teraz

odkręcam przyśpieszenie do oporu

może się uda jeśli

przekroczę prędkość dzwięku

ale obrazy mają prędkość myśli

krew mi się sączy jeszcze

z rany tak dawno odniesionej

nakładam na nią balsam z innych wyobrażeń

nieba i morza drzew i słońca

gorzkim ekstraktem z ich nieobecności

wspominam twarze które kocham

nie da wyprzedzić się samego siebie

sny zgasić snami

zawsze jakieś były

obudzić się boję ale

mogę się zatrzymać

 

 

 

Reklamy