Jak bańka morskiej piany / 1o.o6.20o18 n.d.

 

Jak bańka morskiej piany

Na oceanie dni i nocy

Składam się z wody i powietrza

Trwam tylko jedną chwilę

Trwam jedną falę

Na jej grzywie

Unosi mnie anielski orszak

Wszystkie momenty moje policzone

Żaden nie zaginie

Aż zniknę

Część do nieba wzleci

Część zstąpi w głębinę