Herbatka z mistrzem/ 14.o6.2o19 n.d.

 

Czekali

I mistrz przyszedł

Usiadł i zgodził się napić herbaty

Ktoś go zapytał czym jest umysł

On długo milczał

Herbata już się zaparzyła

Nalewam mu do filiżanki

Patrzę z niedowierzaniem

A filiżanka ciągle prawie pusta

Wydawała się taka malutka

Wlałem w nią cały czajniczek

A tam na dnie tylko odrobina

Inni też to zauważyli

Zaraz przynieśli następny czajniczek

I potem ile tylko było naczyń

Każdy chciał sprawdzić osobiście

I nalewają mistrzowi herbaty

Czajniczek opróżniony po czajniczku

Garnek po garnku

Już ustawili się w kolejce

Zapanowało wielkie podniecenie

A filiżanka ciągle prawie pusta

Tylko na dnie odrobina

Herbata znika w niej jak w studni

Co poniektórzy nalewali wody

Ktoś patrzy pod stół

Ale tam sucho

Wiem bo sam sprawdziľem

– Dobrze

Wystarczy

Powiedział mistrz w końcu

Pewnie miał dosyć tej zabawy

– Umysł jest nieskończony

Pokiwaliśmy ze zrozumieniem głowami

– Tylko powiedzcie w takim razie

Jak mogę napić się herbaty?