Fotomontażem Gęstym Mirażem

Tęsknię za moim Ja Mną Samym

Za wszystkich stworzeń Ja będącym Bogiem

Istotą która stanowi Jedyna Prawdziwą

Tożsamość poza słowami jest więc Nienazwaną

 

Już bliżej być nie mogę

Więc jak mogłem zapomnieć? Ot tak sobie?

W wyniku spisku diabelskiego zielska

Które rozrosło się na moim grobie

Teraz powstałem z martwych i musiałem

Wydostać się za wszelka cenę na powierzchnie

Trumna na szczęście zbutwiała

Ziemia piaszczysta

Rozkopałem

 

Na zewnątrz pusty cmentarz

Krzyże duże i małe

I posągi

A poza tym nikogo

Bo ostatecznie nikt nie trąbił

 

Siedzę przy rozkopanym grobie

Długo tu leżałem

Więc jestem osłabiony

W sumie czuję się dobrze

 

Patrzę zatarte ślady liter

Mój nagrobek

Odcyfrowałem datę

Coś się jednak zachowało

Po wiekach

 

I światło w moich

Otwartych na nowo powiekach

Odczytało:

 

SZUKA CIĘ POSŁANIEC

NIESKOŃCZONEJ RADOŚCI

O UKRYTY W CIEMNOŚCI !