coś jakby trąba

 

coś jakby trąba

ale bezdźwięczna

coś jakby fala

bez frekwencji

jak bezkofeinowa kawa

jak gdyby człowiek

nie walę głową w ścianę

ściana wali się na mnie

mówią

nie ma ściany

i bez głowy

bez ciała

ulga

trwa jednak

tylko krótką

jedyną chwilę

więc tym się zajmuję

dodaję chwile

chwilę do chwili

i czuję ulgę

jeśli nie sumuję

suma się sama

zresztą sumuje

na ekranie

przed oczami

jeśli zamknę oczy

a jeśli otworzę

jest w pokoju

na dworze

chwil podsumowanie

czasem zwane czasem

coś jakby chwila

która cię omija

jak gdyby Teraz

to był tylko wyraz

wyrazy obdarzone bytem

żyją własnym życiem

łączą się i gromadzą

ludzie je czytają

i wyrażają

błędne koło

trwa bez końca

błędem był

jego początek

sam rozpocząłem

sam to zakończę

trąba wydaje

infradźwięki

ciało wydaje

się materią

jest tak

jak ma być

 

 

 

 

 

Reklamy

3 thoughts on “coś jakby trąba

  1. Czy pan kiedys kogos tak naprawde kochal tak,ze rozumieliscie sie bez slow jak lyse konie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s