Ci którzy urodzili się w miastach / 19o62o19 n.d.

 

Ci którzy urodzili się w Miastach

Teraz to już większość

Są odseperowani od Natury

To co nienaturalne jest dla nich naturalne

Zaburzenie stało się normą

Bo jak można pozostać normalnym

Spędzając dziennie trzy godziny w korkach

Ci którzy urodzili się w Miastach

Które w skali  makro

Odpowiadają definicji nowotworu

Na ciele Matki Ziemi

Niedługo w Miastach będzie mieszkać

Ponad trzy czwarte Ludzkości

Według ostrożnych szacunków

Proporcjonalnie na margines

Zostaje zepchnięta Przyroda

Tak jak zredukowano ludzkie Życie

Zaprzeczając że jest jej częścią

Na tle Natury nienaturalny Człowiek

Rozjeżdża buldożerem jej łono

Ci którzy urodzili się w Miastach

I ci którzy tam mieszkają

Tak trudno zrozumieć im o co chodzi

Tak trudno otworzyć Serce

Kiedy na codzień brakuje Natury

Która ma przypominać o tym

Z której można wyczytać sens Życia

Ci którzy urodzili się w miastach

Już nie wyobrażają sobie innej egzystencji

Nawet nie marzą o Życiu

Którego są częścią

W betonowej dżungli Człowiek Człowiekowi

Już nie jest Wilkiem ale cyborgiem

 

 

Reklamy