Byłem widziałem

 

Byłem widziałem

To pieniądze są miarą

Pożądania i strachu

Dlatego smutne są losy

Emigrantów zarobkowych

W nagrodę dostają karę

To znaczy pracę której nienawidzą

Lub ją znienawidzą niebawem

A jeszcze muszą się natrudzić

Żeby utrzymać karę jak najdłużej

Znaleźć zyskowne miejsce w piekle

Jak najbliżej kotła

Zaskarbić względy Diabła

Knując intrygi i liżąc dupę

A dodatkową karą w nagrodę

Jest towarzystwo sobie podobnych

To samo dotyczy wszystkich

Którzy pracują dla pieniędzy

W zależności od stopnia zestresowania

Zaprzedających swoje talenty

Na ścieżce utraty człowieczeństwa

Ja jestem głosem wołającym

W industrialnych przestrzeniach

Waszego pierdolonego sumienia

I nie przestanę bo też się sprzedałem

Poza tym dotyczy to każdego

Każdy wspiera ten system niewolniczy

I takie różne kompromisy

A jeśli nie wiadomo o co chodzi

To nie do końca chodzi o pieniądze

One są tylko miarą

Tego co strach i pożądanie

Zabiegają o przetrwanie

Nędzną niewolniczą egzystencję

Na kolanach