A może jednak kocham bardziej

 

A może jednak kocham bardziej

Inni są jacyś tacy normalni

I ta wrażliwość mnie rozwala

O ścianę ludzkiego niezrozumienia

Mało jest chętnych żeby psocić

Dobrze że mogę się wypłakać wierszem

Poprawnie skrystalizowana forma

Wyrażenia uczuć akceptowana społecznie

A przy okazji porazić

Przez artystyczną szczerość

Dusze które dotknęły wibrujące powietrze

Wysokim wzorcem zstępującym w przestrzeń

Czasem jak złodziej chwytam garść winogron

Najszybciej jak mogę z rajskiego ogrodu

Wypadam i rzucam pod nogi

Kogo spotkam

I kogo nie spotkam

Tych drugich jest więcej o niebo

Mistrz zen napisał że użala się nad sobą

Była w tym autoironia duży dystans

Spodobało mi się

Chcę też tak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s